poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Notatka nr 14

Piżama, ciepły sweter, klapki... kubek herbaty z miodem w ręce...
Obok mnie równie zaspany człapie Podhalan...
Dookoła nas ptaszki, dzięcioł, kogut... 
Budzimy się razem...

Z tym, że on właśnie znowu zasypia, a ja biegnę pod prysznic, by doprowadzić się do ładu i składu na podbój dzisiejszego dnia :)

Miłego!

sobota, 29 marca 2014

Notatka nr 13

Nareszcie na naszym tarasie zawitał stół i ławki. Można normalnie usiąść i klikać :)
Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, a sąsiad hałasuje piłą łańcuchową, jednym słowem sielanka.

Mój Podhalan śpi obok. Zaliczyliśmy dzisiaj pierwszą samotną, bo tylko ja i on podróż samochodem i o ile pozwalałam mu siedzieć na miejscu pasażera i patrzeć za okno to był spokój. Jechaliśmy na kolejne zajęcia psiego przedszkola. Fajne to, i maluch na prawdę się uczy :)
Umie już siadać i przychodzić na komendę do mnie.

Mój drugi maluch zaczyna wyglądać jak człowiek. Normalnie widać twarz, rączki i nóżki, niesamowity widok :) Byłam w tym tygodniu na badaniach prenatalnych. Za 3 tygodnie mam umówioną wizytę kontrolną u genetyka gdzie będą mi przedstawione wyniki. Mam mieszane uczucia co do tych badań, bo co będzie to i tak będzie...

Ogólnie najgorsze mdłości o ból głowy mam chyba za sobą, teraz to mnie męczy zgaga, ale porządna porcja lodów i mam z nią spokój na jakiś czas :)

środa, 12 marca 2014

Notatka nr 12

W poniedziałek byłam na kontrolnej wizycie u Doktora G.
Mój maluch ma już 4 cm i żwawo się ruszał w swojej przestrzeni :)

Dostałam kartę ciąży i listę badań do wykonania (w tym na hiv - tak dla pewności, na wszelki wypadek - jak to określił Doktor). Póki co nie zapoznałam się z cennikiem, wolę o tym póki co nie myśleć.

Myślę sobie za to, że ten paniczny pierwszy strach mnie puszcza.
Że cieszy mnie fakt, iż budzę się, a mój brzuch jest w objęciach... uwielbiam to :)

Piesio mój słodki się ogarnął. Po zamknięciu w kojcu wyje już tylko do 20 minut. W nocy siedzi cicho. Nauczył się spać w budzie. Nauczył się bawić piłką. Rozczula mnie natomiast jego pieszczotliwość. Uwielbia się przytulać :)

poniedziałek, 3 marca 2014

Notatka nr 11

No więc co dzień to czuję się gorzej, do póki jest jasno za oknem jakoś funkcjonuję, po zmroku natomiast przyklejam się do łóżka do do deski sedesowej...
No ale Pan Doktor mówi, że maluch nadgonił, więc czekamy co dalej. Kolejna wizyta za tydzień, w między czasie dostałam skierowanie na badanie prenatalne. Zapisałam się na koniec marca, ale muszę się go podpytać jeszcze dokładnie po co mi one.

Pochwalić się natomiast muszę, że od soboty jestem posiadaczką szczeniaka owczarka podhalańskiego... Który jest przesłodki, i ja ciężko znoszę jego piszczenie i zawodzenie. Ale twarda muszę być, bo pies ma pilnować w przyszłości domu, a nie ja jego w domu.

I ogólnie to ryczę coraz częściej, bez powodu, od tak...

sobota, 22 lutego 2014

Notatka nr 10

Mam nowy ulubiony zapach domu. Jest to zapach palącego się drewna w kominku. Taka moja aromaterapia ostatnio. Kominek + książką i fotel przed nim, lub koc i kanapa.

Mdłości, ból głowy i senność nie odpuszczają, więc trzymam się ich jako oznakę, że moje dziecko rośnie.

W między czasie dojrzałam do decyzji o posiadaniu psa przydomowego... ogarniam temat logistycznie :)

sobota, 15 lutego 2014

Notatka nr 9

Wszystko wygląda dobrze, poza wielkością mojego dziecka. Jest za małe jak na swój wiek.
Wiec kolejny raz czekam, czekam aż dostanie kopa i dogoni swoich statystycznych rówieśników.

Sama zaś ledwo żyję, czuję się jakbym była na mega kacu od kilku dni... 

Nie myślę, czekam.

środa, 12 lutego 2014

Notatka nr 8

Jutro kolejna wizyta u lekarza. I przyznam się, że zaczynam się jej bać.