sobota, 22 lutego 2014

Notatka nr 10

Mam nowy ulubiony zapach domu. Jest to zapach palącego się drewna w kominku. Taka moja aromaterapia ostatnio. Kominek + książką i fotel przed nim, lub koc i kanapa.

Mdłości, ból głowy i senność nie odpuszczają, więc trzymam się ich jako oznakę, że moje dziecko rośnie.

W między czasie dojrzałam do decyzji o posiadaniu psa przydomowego... ogarniam temat logistycznie :)

sobota, 15 lutego 2014

Notatka nr 9

Wszystko wygląda dobrze, poza wielkością mojego dziecka. Jest za małe jak na swój wiek.
Wiec kolejny raz czekam, czekam aż dostanie kopa i dogoni swoich statystycznych rówieśników.

Sama zaś ledwo żyję, czuję się jakbym była na mega kacu od kilku dni... 

Nie myślę, czekam.

środa, 12 lutego 2014

Notatka nr 8

Jutro kolejna wizyta u lekarza. I przyznam się, że zaczynam się jej bać.

sobota, 8 lutego 2014

Notatka nr 7

Godzina 16 i nie ma mocnych - muszę się położyć, muszę się zdrzemnąć [najlepiej z 3 godziny], bo inaczej mnie nie ma, nie funkcjonuję...

A z młdości, to ja bardzo lubię te wieczorne, bo mogę je przeleżeć jęcząc, a nie jak z tymi porannymi, że muszę jechać z otwartymi szybami w aucie, dobrze że tak ciepło jest ;)

Ciepło, ta...
Ostatnio dzwonił Pan co się naszym ogrodem zajmował wcześniej i pyta czy nie chcemy się umówić na wiosenne porządki. Wiosenne w lutym?...  No i się dowiedziałam, że no wiosenne jak nic bo niektóre moje roślinki myślą, że już wiosna. No to się umówiłam.
A dzisiaj sama wyszłam pochodzić między drzewami... i szok... tu coś świeżego zielonego z ziemi wylazło, tutaj coś jakiś pąk na drzewie. Aż chciałam wyciągać krzesła i tam siedzieć... dzisiaj nie wyszło, ale może jutro ubiorę się w kurtkę i wystawię twarz do słońca :>

poniedziałek, 3 lutego 2014

Notatka nr 6

Sześć jak szósty tydzień [no prawie] :)

Byłam dzisiaj u Pana Ginekologa, wywaliłam moje wyniki badań na bete, co je sama sobie zleciłam, pochwalił przyrost, a później to już razem wgapialiśmy się w monitor.
Z czego ja widziałam bardzo wyraźnie jedynie to miejsce, w którym było widać bicie serca. Normalnie tego się nie dało przegapić! Reszty jakoś nie bardzo, za to Pan Ginekolog, kreślił ciągle coś, stukał w klawiaturę i w końcu mi mówi:
- 8 mm - idealna wielkość na dzisiejszy dzień.

Na kolejne oglądanie umówiłam się na przyszły czwartek - choć najchętniej już w ten poszłabym znowu sprawdzić, czy na pewno wszystko dobrze. :>

Poza tym rewelacjami, to życie płynie w miarę fajowo.
Była u mnie przez cały weekend Monika i na prawdę nie pamiętam kiedy ostatnio tak dużo i tak szczerze gadałam z jakąś kobietą. Zrestartowałam się niesamowicie.

W pracy małe zgrzyty, ale nie będę się denerwować robię swoje.

I kocham mieszkać w moim domu, kocham, kocham, kocham!